W ramach naszej strony stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies.
logo

ding00
W serwisie od: 2017-01-09

nie oglądałem ale czytając opis nie mogę się oprzeć żr gdzieś to już widziałem ale z pewnością w dużo lepszym wydaniu a mianowicie "W imię Róży " z 1986 film ze znakomitą rolą Sean'a Conery w roli Wilchelma z Baskerville. Nie dawno mieliśmy okazję oglądać serial pod tym samym tytułem stąd pewnie ta dziwna produkcja.
Poświecili ich tylko po to by amerykanie czy brytyjczycy nie zobaczyli jakim złomem dysponują
kahlua owszem jest druga część ten dokument ma ponad 4 godziny.Obejrzałem całość,chciałem być jak najbardziej obiektywnym lecz parę rzeczy przykuło moją uwagę,opowiadając szczegóły ich kontaktów seksualnych z MJ opowiadają z takim rozrzewieniem jakby wspominali pierwszą zaliczoną laskę,dziwne też że obaj byli przeświadczeni że są z nim w związku nawet 7 letnie dzieci wiedzą że związek tworzy mężczyzna z kobietą (przepraszam za to stwierdzenie osoby homoseksualne) jednak za przykład mieli rodziców. Druga wątpliwość to dlaczego nie powiedzieli rodzicom gdy Wade był świadkiem w sądzie to był ten czas gdy należało przestać milczeć.Rozumiem że mały był zatraszany i zmanipulowany przez samego MJ i jego prawników ale gdzie do cholery wówczas byli jego rodzice mam uwierzyć że nie wiedzieli o tym że ich syn niepełnoletni "ma sprawę w sądzie".Starzy byli tak zaślepieni forsą że zgadzali się na wszystko o co tylko MJ poprosi
ten film absolutnie nie zasługuje na ocene 9 to żaden majstersztyk kinematografii zwykły film obyczajowy o życiu biednego gówniarza który nie wie co chce zrobic ze swoim zyciem.
owszem do pewnego stopnia jest kalką filmów z Rockym ale własnie o to chodziło obsadzić pokolenie młodych w starym filmie by ci młodzi sięgnęli po poprzednie części. z czystym sumieniem mogę polecić dla mnie 9/10
e-roman filmu nie widziałem jeszcze ale sraczka to jest dopiero adrenalina zdążysz czy nie zdążysz na tron hehe pozdrawiam kolege