W ramach naszej strony stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies.
logo

Bodek0307
W serwisie od: 2018-09-15

Jak na film bez "świecących gwiazd holyłudu" to całkiem ok. Jest w filmie kilka nielogiczności, ale warto obejrzeć. Polski tytuł jest zupełnie od czapy, bo film nie jest o rasizmie, lecz o korupcji.
Dobry film, warto zobaczyć. I nie sugerować się nieznajomością geografii jakiegoś typa poniżej. To koreański film.
Dołączam się do opinii poniżej. Świetne kino.
Bez wątpienia jeden z lepszych dramatów ubiegłego roku. Warto zobaczyć, choćby dla świetnej roli Stenberg.
Ciężko od zawsze o dobry horror, a można te lepsze policzyć na palcach dwóch rąk. I co? I jest! Warto zobaczyć.
Ciekawa fabuła, w której ukazano dość nowatorski świat potworów. Fajna muzyka, nie tylko typowe pitu-pitu, ale rock i to czasem w ostrym wydaniu. Duże pokłady humoru jak i chwile wzruszenia. Jednak osobiście widzę jeden mankament: nie do końca przekonała mnie grafika, czasem zbyt kwadratowa. gdyby nie to moja ocena byłaby wyższa, ale ze względu na death metal wiedźmę i tak dam 8.

Oceniłbym wyżej, ale nie podoba mi się, że czarni grają w filmie, który jest polski. Nie rozumiem, dlaczego Wiedźmin, będący Polakiem, gada po angielsku. Przecież w książce mówił po polsku!!! Mało tego, nawet smok posługuje się angielskim, dodam: polski smok, mieszkający w dziupli pod Krakowem, którego jajko Geralt obronił przed jajecznicą dla Kazimierza Wielkiego. W całym filmie nie pada ani jedno słowo po polsku; przecież to jest żenujące oraz totalnie zabija słowiański klimat opowieści. I jeszcze ktoś wrzucił dwie Michonne… to nie ten serial! Amerykanie tyle ich kręcą, że już im się tytuły mieszają, przez co błędnie wysyłają aktorów na plany poszczególnych filmów. Ten brytyjski aktor, co gada po amerykańsku i gra Wiedźmina, też mi się nie podoba, bo za szybko się bije. Książkowy mutant bił się wolniej, dzięki czemu można było coś zobaczyć, a tutaj tylko ciach, ciach i po walce. Beznadzieja. Do tego ma długi