W ramach naszej strony stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies.
logo

szopa
W serwisie od: 2018-01-20

Słabiutki. Aktorzy to III liga, scenariusz dziurawy, wkurzający pseudonaukowy bełkot, a wanna z lodem... to szczyt bezsensu. No chyba żeby wsadzić tam reżysera i scenarzystę. 3/10
Nawet interesujący ... do połowy. Potem nuda, a zakończenie całkiem od czapy. 6/10
Pielęgniarz kompletnie bezbarwny, nienaturalny wręcz sztuczny. Bracia zdecydowanie lepsi. Sceny z przyszłą mamą od czapy, a aktorka to mistrzyni głupich min. Jak nie staje umiejętności to trzeba czymś nadrabiać. No i chwilami żenujący brak tempa. Da się od biedy obejrzeć, ale to kolejny przeciętniak z serii wszyscy biali źli, czarny dobry. 5/10
Nudnawy. Spodziewałem się więcej. Reżyser przedobrzył, napięcie miało rosnąć, a w pewnym momencie przestało mnie interesować co będzie dalej. Mało tego, w scenach walki momentami było śmiesznie, te napinki, pęczniejące żyły, wrzaski, jakieś galopy przez trawniki, no sorry...
Jakiś pretensjonalny i nudnawy. Koleś taki sztywny, że aż go żal. A istoty to jarmark, "kostiumy" ze szmateksu, a do tego dialogi od czapy. Niestety film jak nie Disneya...nie 5/10
To jakieś jaja i totalny badziew razem! Scenariusz od czapy, aktorstwa i reżyserii nie ma, efekty? zapomnij ... tylko parę żałosnych trików na poziomie przedszkola. 1/10