W ramach naszej strony stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies.
logo

asater313
W serwisie od: 2017-04-30

2002 | Dramat
Dodano do obejrzanych
@archan79 "The Incredible Hulka", nie Hulka 2. Ten pierwszy "Hulk" Anga Lee nie był częścią mcu, a Incredible to jest jakby "remake"... nie druga część.
Nie będę się rozpisywał tym razem, ponieważ to nie jest nawet film tak zły, że dobry, tylko poprostu porażka, koszmar i zmarnowany potencjał. Nie warto, żebym pisał więcej. Obejrzyj i sam zdecyduj.
Nie mam pojęcia co to tu robi. W tej historii głównym motywem jest ta interaktywność, to że możemy wpływać na bieg wydarzeń. Bohaterowie to komentują, a przesłaniem jest to, że nie mamy kontroli nad własnym życiem. Żeby "obejrzeć" ten film trzeba zobaczyć go na Netflix, tutaj nawet nie polecam próbować.
Film należy do tej kategorii filmów, gdzie zdajemy sobie sprawę z jego wad, ale i tak dobrze się przy nim bawimy. Motywacje bohaterów i technologia nie ma tutaj kompletnego sensu. Co chwilę dzieje się coś naprawdę głupiego. Aktorstwo jest ok. Non stop pop w tle, zależy od człowieka czy lubi. Naprawdę dobra jest użyta paleta barw i oświetlenie, bardzo kolorowo. Film jest tak zły, że dobry, można naprawdę dobrze się na nim bawić mimo wad. Idealny do wieczorów ze znajomymi.
Skoro pisze ENG to chyba oczywiste, że nie ma lektora lub napisów, a reklamy wyświetlają się na każdym darmowym playerze na każdej stronie na każdym filmie więc wasze narzekanie jest raczej trochę bez sensu.
Film nie jest o podróży na księżyc. Na pierwszym planie widzimy historię człowieka, który przeżył traumę życiową i próbuje sobie z nią poradzić. O to chodziło w przesłaniu tego filmu. Na potwierdzenie nawet nie widzimy momentu wbijania flagi, ponieważ nie jest to tutaj istotne. Film trzyma w napięciu z powodu wydarzeń jakich doznajemy razem z bohaterem, tego co on czuje, a nie z powodu podróży na księżyc, bo i tak wiemy jak się to skończy. Świetny.