W ramach naszej strony stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies.
logo

m4g
W serwisie od: 2017-02-02

6/10. Fabuła spójna prowadzi przez historię. Ludzie myślą co robią i wyciągają wnioski. Pomysł też całkiem fajny, taki Kingowy. Nie podoba mi się wykonanie, ale to kwestia gustu. Za bardzo klimat cukierkowego fantasy.
SŁABE 2/10. Ludzie zachowują się skrajnie nierealistycznie. Np. wskakują do studni z potworem bez powodu. Film nic widzowi nie tłumaczy, bo po co? Nie wiadomo dlaczego cokolwiek się dzieje. Jest taka głupkowata komedia "Ewolucja" z Duchovnym. Podobny pomysł, ale tam jest przynajmniej mikroskop, badania, wojsko, służby. Tu za szczyt techniki robi papierek lakmusowy.
No spoko. Nie moje klimaty, ale żona fajnie się wtulała to jakoś wytrzymałem
Tworcy filmu robia z widza kogos kto nie umie myslec. Film drazni brakiem logiki. Nic nie nie trzyma kupy. Za to kupa trzyma sie tego filmu. Taka papka dla popapranych emo ratujacych chomiczki na mierzeji wislanej
No nie sci-fi. To jakiś psycho-dramat o wariatce i jej wewnętrznych przeżyciach. Może i wartościowy ale nie moje klimaty.
Słabiutki film. Winston był przecież tak inteligentny, rozgrywał świat bezbłędnie. Nie wspominając nawet o akcjach jakie przeprowadzał ze Stewartem Mensiesem (szefem MI6). Przez ambasadę w Ankarze próbował sabotować lądowanie w Normandii, żeby zmusić Amerykanów do lądowania w Grecji, a tym samym wyrwać Stalinowi z rąk Europę. A film pokazuje mlaskającego dziadziunia. Ciekawe o kim ten film???