W ramach naszej strony stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies.
logo
facebook

szarutka
W serwisie od: 2015-11-09

Niegłupia, przyjemna opowieść :) jak zupełnie różni ludzie mogą się zaprzyjaźnić w kryzysowej sytuacji. Każdy się może czegoś nauczyć, aż się boję czego my się teraz nauczyliśmy, Siedzimy w domach jak dziki, w maskach, na odległość ..czy kiedyś wróci ta beztroska ? (Krupówki ;P)
Niezwykły film, o miłości dobrej i tej bardzo złej. Są miedzy nami ludzi z wielkimi dramatami, które wzięły się z tej bardzo złej miłości w rodzinie i całe ich życie jest naznaczone złością przekazywaną na kolejne pokolenia. Piszę o swoich wrażeniach, które by się nie było gdyby film był słaby i marnie zagrany. Jest po prostu dobry, jest akcja, refleksja, lęk także.
Trochę się obawiałam, że będzie jak Dzień Świstaka - niepotrzebnie. Film zrobiony z pomysłem i z jajem. Można się pośmiać, trochę wzruszyć i przypomnieć sobie, że historia lubi się powtarzać, nieprawdaż ? Oglądałam go z takim zaangażowaniem, że dopiero teraz mogę z przekonaniem powiedzieć, że to dobry film, polecam !
Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam tak ekscytujący film. Akcja tocząca się tak szybko jak kometa, kilka świetnie splecionych wątków, nieustające napięcie. To jeden z najlepszych filmów katastroficznych jakie widziałam. Polecam z pełnym przekonaniem.
Mocny film, prawdziwy trhiller. Zaczyna się mocno i wydaje się, że już gorzej nie będzie ale okazuje się że może być i jest. Jest oczywiście kilka rzeczy mało wiarygodnych ale akcja jest tak szybka i wciągająca, że po chwili już o nich nie pamiętasz. Polecam, bo już dawno żaden film nie podniósł mi tak adrenaliny.
Chciałam napisać, że to dziwny film ale to nie film, to życie, samo życie. Tak to z nami jest właśnie, nam robią ci z góry, my robimy tym niżej byle przeżyć nieważne jak. Pytanie rodzi się na dole, czy warto ? Przecież ci na samym dole już nie żyją choćby jeszcze oddychali. My też wędrujemy między poziomami - walczymy, wygrywamy, przegrywamy i w końcu i tak zdychamy. Jedyne co można zrobić, to dać komuś coś bez czego sobie poradzimy a on poda to dalej.
No i koniec, nie wiem co po tym serialu będzie w stanie mnie tak bardzo wciągnąć. Pozostanie doczytać pozostałe tomy. Jakby na to nie spojrzeć to historia ludzkości w wydaniu fantasy. Okrucieństwo zaistniało równocześnie z władzą. Tak jest do dziś, im większa władza tym mniej w człowieku uczuć wyższych. To najbardziej uzależniający i niszczycielski narkotyk. A my ciągle kogoś wybieramy dając mu władzę i patrzymy jak popada w szaleństwo,a my niszczymy i mordujemy w imię władcy. Jak to się dzieje, że nie potrafimy inaczej ? Nie rozumiem ...