W ramach naszej strony stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies.
logo
facebook  
Nie posiadasz konta? Zarejestruj się!

Seledynova
W serwisie od: 2018-06-02

Dodano do ulubionych
Dodano do obejrzanych
Chcę obejrzeć
Film bardzo fajny i ciekawy, naprawdę przyjemnie się ogląda. Niektóre akcje są troszeczkę przereklamowane, ale wynagradza to odrobina humoru. Myślę, że 8/10 to dobra i sprawiedliwa ocena tego filmu. :)
Ten film szybko stał się moim ulubionym. Wszystko ze względu na to, jak został on skonstruowany. Metafory krążące wokół wody i ognia, sceny przerywane czerwienią i błękitem (nie bez powodu!) oraz naprawdę dobra gra aktorska. Osobiście sama utożsamiam się z Olivierem, bo wydaję się niektórym dziwna i ciężko mi się nieraz dopasować do tych czasów i do towarzystwa. Szczerze? Obejrzałam ten film ze względu na fantastyczną muzykę Alexa Turnera (jestem wielką fanką), ale zostałam i obejrzałam film po raz enty za całość, którą, fakt, ciężko jest zrozumieć pospolitemu szaraczkowi, którego mózg funkcjonuje jedynie na przesiąkniętych akcją filmach amerykańskich. To nie jest film dla tych, którzy liczą na ewidentnie zboczony humor amerykanów, czy na seksowne dziewczyny w bikini. Przy tym filmie trzeba myśleć i kojarzyć fakty. Dla mnie - zdecydowanie 10/10. Dałabym nawet 11!!
Jeżeli ktoś uwielbiał "Harry'ego Pottera" ten film jest zdecydowanie dla niego/niej. Ja osobiście dorastałam w atmosferze Hogwartu, cierpliwie czekałam na nowe filmy i kiedy nadszedł już koniec historii Harry'ego myślałam, że nie spotkam się z kolejnym filmem o czarodziejach, a jednak stworzyli to cudo. Uwielbiam! Eddie Redmayne jest świetnym aktorem, a w tej roli sprawdził się idealnie. Zdecydowanie 10/10!
Po obejrzeniu "The Room" (tak zmogłam się z tym, głównie, żeby zrozumieć o co chodziło moim znajomym z żartowaniem z "I did not hit her") mogę śmiało powiedzieć, że aktorzy tutaj odwalili kawał dobrej roboty. James Franco, który zagrał Tommy'ego Wiseau - no po prostu mistrzostwo. Jestem skłonna dać temu 10/10 i naprawdę zachęcam do obejrzenia ludzi, którzy są zorientowani w temacie :)
W porównaniu do dwóch poprzednich części, ta się chowa gdzieś za naciąganiem, no i oczywiście beznadziejnym zakończeniem :) Mimo wszystko oceniam 8/10, ze względu na całość trylogii "Więzień labiryntu" ;)
No tego jeszcze nie grali! Po raz pierwszy spotkałam się z taką historią romantyczną, więc nie pożałujecie, jeśli obejrzycie :) 10/10 ;*